| Niania zna swoją wartość i stawia warunki |
|
|
|
| Wpisany przez Magda |
| piątek, 30 stycznia 2009 16:20 |
|
Siedem złotych za godzinę opieki nad dzieckiem to najniższa cena w Toruniu. Dla pracującego rodzica oznacza to ponad 800 złotych miesięcznie. W przedszkolu zapłaciłby najwyżej połowę.
- Osiem godzin dziennie bez weekendów, posiłki dla dziecka przygotowane, spacer zależnie od pogody - szybko kalkuluje 50-letnia rencistka. - To będzie 850 złotych miesięcznie. I do biletu miesięcznego mi państwo dołożą, bo będę dojeżdżać do centrum ze Skarpy. Trafiamy na studentkę pedagogiki, która nie może co prawda zajmować się dzieckiem codziennie, ale oferuje swoje usługi popołudniami, wieczorami, a nawet w nocy. Za godzinę bierze od 8 do 10 złotych, zależnie od tego, jak daleko musi dojechać. Inna pani stawia warunki. Zajmie się dzieckiem, ale tylko w swoim domu. Jest na wychowawczym, bo sama ma dwoje maluchów. Nakarmienie i przypilnowanie trzeciego to dla niej żaden problem. Dziecko jednak trzeba dowieźć do jej mieszkania na Bydgoskim Przedmieściu. Weźmie 900 złotych miesięcznie, ale będzie żywić naszego malucha. Okazuje się więc, że prywatne opiekunki to rzeczywiście duży wydatek. Ale przecież nasz trzylatek mógłby pójść do przedszkola. Tam powinno być taniej. I jest, co najmniej o połowę. W miejskich przedszkolach obowiązkowe czesne wynosi 125 złotych miesięcznie. Do tego dochodzi dzienna stawka żywieniowa ustalana indywidualnie przez każdą placówkę. Średnio można przyjąć, że jest to 5 złotych. W ciągu miesiąca rachunek za miejskie przedszkole wyniesie więc około 230 złotych. Do tego składka na radę rodziców i dobrowolne opłaty za zajęcia dodatkowe. Nie powinno wyjść więcej niż 280 złotych. W przedszkolach niepublicznych jest trochę drożej, ale często i oferta bogatsza. Ceny w tych placówkach w Toruniu oscylują pomiędzy 300 a 350 złotych. Problem jednak w tym, że w przedszkolach w Toruniu dramatycznie brakuje miejsc. W ubiegłym roku zabrakło ich dla pół tysiąca dzieci. Teraz sytuacja ma się poprawić, ale władze miasta nie ukrywają, że nie będą w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb. Rodzicom, których dzieci nie dostaną się do przedszkola, pozostanie kilka razy droższa niania. Tyle to kosztuje
Źródło: Nowości
|
| Zmieniony: piątek, 30 stycznia 2009 16:29 |




Postanowiliśmy sprawdzić, ile naprawdę kosztuje niania. Szukaliśmy opieki dla trzyletniego, energicznego chłopca. Oferujące swoje opiekuńcze usługi panie były w bardzo różnym wieku - od studentek po emerytki. Również ceny okazały się mocno zróżnicowane.